Ahh Góra zborów…

kiedykolwiek tam nie zawitasz zawsze pojawi się jakaś para. Nie dziwne miejsce jest tak urokliwe, że sam mam ochotę tam wracać, pięknie skały górujące nad lasami i piękne równe po horyzont zielone morze. Byliśmy tam, podczas najgorętszego dnia lata 2018 i niestety nie pomagało to nam w niczym, ale światła było pod dostatkiem a szkoda tylko, że do samego końca nie gościło przed obiektywem. Lecz nie widoki i pogoda są najważniejsze, lekkość ekspresji uczuć przed obiektywem sprawiły, że wszystko zagrało idealnie tego dnia i wracając po plenerze wiedziałem, że będzie fajny materiał i oto kilkanaście klatek wybranych z tego dnia. Zapraszam do przeglądania 🙂